Dostępność cyfrowa to polska specjalność.
Dlaczego dostępność cyfrowa nie miałaby stać się polską wizytówką na arenie międzynarodowej? Od lat jesteśmy uznawani za zagłębie najlepszych programistów świata. Polska od dawna nie tylko dostarcza kadr technologicznych, ale współtworzy kierunek, w jakim zmierza globalna cyfryzacja.
To polscy inżynierowie współtworzyli OpenAI – zespół, który dał światu ChatGPT. Bez Wojciecha Zaremby, Aleksandra Mądrego, Jakuba Pachockiegoi, nie powstałby system, który dziś zmienia praktycznie każdy obszar życia i sposób, w jaki rozmawiamy z technologią.
Znaczenie tego wkładu Polaków w rozwój nowych technologii często podkreśla Maciek Kawecki na swoim kanale This is IT. Z pasją i dumą pokazuje, że polscy specjaliści stoją za największymi globalnymi projektami, że nasza kreatywność, pracowitość i kompetencje budują fundamenty współczesnej cywilizacji cyfrowej.
Ta sama energia, która napędza rozwój sztucznej inteligencji, przenika również obszar dostępności cyfrowej. To właśnie tu, w Polsce, wykształciła się unikalna szkoła myślenia o dostępności – praktyczna, systemowa, głęboko humanistyczna. Polska szkoła dostępności stała się dziś punktem odniesienia w całej Europie.
W Fundacji Widzialni obserwujemy to na co dzień, współpracując z największymi międzynarodowymi firmami. Widzimy, jak wiedza i standardy tworzone w Polsce przenikają do globalnych struktur – od banków po firmy technologiczne. To swoisty eksport wiedzy i wartości, w którym Polska nie tylko nadąża za Zachodem, ale coraz częściej go wyprzedza.
Powinniśmy więc odważnie powiedzieć: dostępność cyfrowa to polska specjalność, a polska szkoła dostępności powinna stać się globalną marką jakości.